Translate

piątek, 9 października 2015

Bóg ci Mówi

W każdym cierpieniu moją najlepszą orędowniczką, pośredniczką, pocieszycielką była, jest i zawsze będzie Maryja. Dzięki Niej uświadomiłam sobie, że moje życie musi przebiegać, jak w tajemnicach różańca: (radosne, światła, bolesne, chwalebne)...musi być mieszaniną tych tajemnic, dla mojego dobra. To Matka Boża przybliżyła mnie do Chrystusa...pokazała na Jego Krzyż, którego tu na ziemi, nie można obejść, nie można od niego uciec. Ona, cały czas, uczy mnie swoim przykładem trudnej sztuki... mądrego podejścia do cierpienia. Szczęśliwy, kto to zrozumie. Myślę że łatwiej jest temu, kto liczy się z możliwością krzyża w swoim życiu, niż temu, kto tę możliwość wyklucza, kto od niego ucieka. Człowiek, który liczy się z krzyżem, cieszy się, gdy go nie ma, ale nie dziwi się, aż tak bardzo, gdy jest. Przyjęte cierpienie może być najwyższą formą modlitwy.
Aby moje serce zostało uzdrowione i oczyszczone od zranień, musiałam przejść przez "pustynię" cierpienia, przez okres "uleczenia", aby starać się kochać, tak jak uczy Chrystus...a nie po swojemu.
"Jeśli człowiek szuka Chrystusa bez krzyża, znajdzie krzyż, ale bez Chrystusa...i nie da sobie rady".
Pozwoliłem sobie zamieścić piękne słowa pocieszenia, które .ukoiły moje serce

czwartek, 8 października 2015


Kiedy mówisz: "To niemożliwe"
BÓG ci mówi: "Wszystko jest możliwe" Łk18,37

Kiedy mówisz: "Czuję się taki samotny"
BÓG ci mówi: "Nie opuszczę cię, ani nie pozostawię" Hbr13,5

Kiedy mówisz: "Ja sobie z tym nie poradzę"
BÓG ci mówi: "Wszystko możesz w Tym, który cię umacnia" Flp14,3

Kiedy mówisz: "Nie zasługuję na wybaczenie"
BÓG ci mówi: "Ja ci przebaczam" 1J1,9:Rz8,1

Kiedy mówisz: "Boję się..."
BÓG ci mówi: "Nie lękaj się, jestem z tobą" Iz41,10

Kiedy mówisz: "Jestem taki zmęczony"
BÓG ci mówi: "Ja dam ci ukojenie" Mt11,28-30

Kiedy mówisz: "Nikt mnie nie kocha"
BÓG ci mówi: "Ja kocham ciebie" J3,16:J13,34

Kiedy mówisz: "Nie wiem jak iść"
BÓG ci mówi: "Pouczę cię i wskażę drogę, którą pójdziesz..." Ps32,8

Kiedy pytasz: "Która droga zaprowadzi mnie do Boga?"
Bóg ci mówi: "JEZUS CHRYSTUS, mój Syn umiłowany w Nim pokładaj nadzieję"

PISMO ŚWIĘTE jest kluczem do zrozumienia życia.


"Jeśli Bóg dopuścił, że dzisiaj cierpisz, to tylko dlatego, że powstanie z tego dobro, o którym ty dziś jeszcze nie wiesz". Kard.S.Wyszyński

wtorek, 6 października 2015

harry potter opętanie

Harry Potter -opętanie  Egzorcysta z Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej opowiedział o opętaniu, na jakie skazuje się człowiek przez lekturę książek o "Harrym Potterze". - Pamiętam osobę, która pewnie sama była zniewolona, dlatego kropla wody święconej, która spadła na nią z kropidła - gdy rozpoczął się obrzęd egzorcyzmu - okazała się tak ciężka, że niemal wgniotła ją do wnętrza dużego, solidnego fotela, na którym akurat siedziała - wspomina egzorcysta, ks. dr Wiesław Jankowski.
Ksiądz Wiesław Jankowski, egzorcysta w Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej, w wywiadzie dla miesięcznika „Egzorcysta”, mówi o tym, jak pomaga ludziom opętanym przez szatana. Bo - jak mówi ksiądz - „szatan, choć woli być nierozpoznanym, czasami traci nerwy i staje się widocznie zuchwały i bezczelny”. Wtedy do akcji wkracza egzorcysta spiesząc z pomocą osobom „demonicznie dręczonym”.
Ks. Jankowski jest wykładowcą Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomiankach pod Warszawą i z jego pomocy korzystają więc także studenci. – Pamiętam egzorcyzm, o który poprosiła studentka, korzystając z przerwy w wykładach - opowiada ksiądz. – Wystarczyło czterdzieści pięć minut manifestacji demonicznej sprowokowanej egzorcyzmem, samej modlitwy i nastąpiło czasowe uwolnienie. Po modlitwie dręczona osoba spokojnie poszła na wykład.– Zdarzały się też osoby szukające pomocy, które przyjeżdżały do nas z Niemiec, a nawet z Izraela. Pamiętam osobę z Niemiec - wspomina ksiądz - u której samo przebywanie w towarzystwie opertorki okultyzmu i nieunikniona rozmowa z nią wywołalo niedomagania ruchowe, które ustąpiło natychmiast po egzorcyźmie.

Coraz większa liczba młodych ludzi popada w rozmaite zniewolenia. Jedna z tego przyczyn to dążenie, by być na topie, spróbować życia, jak ono smakuje, doświadczalnie. Przyczyną tego, wg ks. Jankowskiego, jest także okultyzm, bo, jak twierdzi, nawet lektura „Harry'ego Pottera” może wywołać złe skutki.

- Pamiętam osobę, która pewnie sama była zniewolona, dlatego kropla wody święconej, która spadła na nią z kropidła - gdy rozpoczął się obrzęd egzorcyzmu - okazała się tak ciężka, że niemal wgniotła ją do wnętrza dużego, solidnego fotela, na którym akurat siedziała. Oprócz z pewnością niesatysfakcjonujących relacji w tej rodzinie nie potrafię do dziś wskazać innej przyczyny jej przykrych dręczeń niż lektura wszystkich tomów „Harry'ego Pottera” - mówi egzorcysta.

Trzeba, by rodzice byli pierwszymi powiernikami sekretów, marzeń i obaw własnych dzieci. Wtedy szatan będzie miał mniejsze szanse...

poniedziałek, 5 października 2015

Dotyk Anioła: Przeznaczenie W pewnym lesie rosły ...

Dotyk Anioła: Przeznaczenie W pewnym lesie rosły ...: Przeznaczenie W pewnym lesie rosły trzy drzewa, każde z nich miało jakieś marzenie. Pierwsze z nich chciałoby zrobion...
Przeznaczenie W pewnym lesie rosły trzy drzewa, każde z nich miało jakieś marzenie. Pierwsze z nich chciałoby zrobiono z niego dużą i piękną skrzynie, w której przechowywano by cenne skarby oraz klejnoty. Drugie pragnęło być wielkim i wspaniałym statkiem, w którym pływałyby ważne osobistości. Trzecie marzyło o tym, by urosło tak wysokie, żeby sięgnąć nieba, by być jak najbliżej Boga.

Drzewa rosły sobie beztrosko, do czasu.... Pewnego dnia przyszli drwale i ścięli je. Pierwsze dwa drzewa były szczęśliwe, miały nadzieje, że zostaną tym, czym sobie wymarzyły, trzecie straciło nadzieję, że jego marzenie się spełni. Zabrano je do tartaku.

Pierwsze drzewo okazało się być za słabe na to, by móc stać się statkiem i zostało tylko małą łódką. Drugie ścięto za wcześnie, więc nie urosło tak wysokie jak chciało, zrobiono z niego krzyż. Z trzeciego nie zrobiono wielkiej skrzyni na skarby, ale żłób.

Żadne z drzew nie było zadowolone z tego, co się z nim stało. Jednak po pewnym czasie zrozumiały sens tego, co zaszło.

W żłobie położono siano, a na nim małe dziecko, do którego przybywali zamożni goście, oddawali mu sześć i składali dary. Drzewo zrozumiało, iż złożono w nim największy skarb.

Do łódki wsiadło kilku ludzi i wypłynęło w morze. Podczas ich podróży rozpętała się ogromna burza, a wraz z nią sztorm. Drzewo myślało, że łódź tego nie wytrzyma, ale jeden z przebywających w niej ludzi powstał i uciszył burze. Drzewo, z którego była wykonana łódź zrozumiało, że na jego pokładzie przebywa najważniejsza osoba na świecie.

Krzyż wykonany z trzeciego drzewa umieszczono na wysokiej górze i ukrzyżowano na nim człowieka. Gdy ta osoba zmarła zapanowała ciemność i rozpętała się burza. Drzewo zrozumiało, że jest tak blisko Boga, iż bliżej już być nie może.

Tak oto te trzy drzewa pomimo tego, iż ich losy nie potoczyły się według marzeń osiągnęły swój wymarzony cel.

Musimy wiedzieć, że Bóg ma wobec każdego z nas jakieś plany. Mimo tego, że czasami mamy wątpliwości czy to jest tym, co nam się wymarzyło, pamiętajmy, że Bóg najlepiej wie, co jest nam naprawdę potrzebne.

niedziela, 4 października 2015

Dotyk Anioła: Po wypełnieniu prostego i pogodnego życia zmarła p...

Dotyk Anioła: Po wypełnieniu prostego i pogodnego życia zmarła p...: Po wypełnieniu prostego i pogodnego życia zmarła pewna kobieta i znalazła się natychmiast w długiej i uporządkowanej procesji osób, które ...
Po wypełnieniu prostego i pogodnego życia zmarła pewna kobieta
i znalazła się natychmiast w długiej i uporządkowanej procesji osób,
które przesuwały się powoli w stronę Najwyższego Sędziego.
Przesunąwszy się do połowy kolejki coraz bardziej przysłuchiwała się słowom Boga.
Słyszała jak Bóg mówił do kogoś:

-Ty, co pomogłeś, kiedy miałem wypadek na drodze i zawiozłeś mnie do szpitala,
wstąp do mojego Raju.

Potem mówił do kogoś innego:
-Ty, co bez żadnego zysku pożyczyłeś wdowie pieniądze,
wstąp, aby otrzymać wieczną nagrodę.

A potem znów:
-Ty, który wykonywałeś bezpłatnie bardzo skomplikowane operacje chirurgiczne,
pomagając mi przynosić wielu ludziom nadzieję, wstąp do mego Królestwa.

I tak dalej...
Uboga kobieta przeraziła się bardzo,
bowiem - choć wysilała się jak tylko mogła
- nie była w stanie przypomnieć sobie żadnego szczególnego dokonania
czy czynu w swoim życiu.
Przepuściła nawet kolejkę, by mieć więcej czasu na penetrowanie swojej pamięci,
ale nie wymyśliła niczego ważnego.
Pewien uśmiechnięty ale stanowczy anioł
nie pozwolił jej ponownie przepuścić długiej kolejki.
Z bijącym sercem i z wielkim strachem dotarła przed oblicze Boga.
Ogarnął ją natychmiast swoim uśmiechem.

-Ty, która prasowałaś wszystkie moje koszule... Dziel się moją Radością!

Czasem jest nam bardzo trudno wyobrazić sobie
rzeczy nadzwyczajne w sposób zwyczajny.